wtorek, 9 kwietnia 2013

Pink Hair

Cześć dziewczyny :) Dzisiaj mam dla was coś innego niż makijaż:) Chciałam Wam pokazać szybką zmianę koloru końcówek moich włosów. 

Ostatnio w internecie można znaleźć dużo grafik przedstawiających włosy we wszystkich kolorach tęczy. Chęć zrobienia sobie niestandardowego koloru włosów chodził za mną od długiego czasu, nie miałam jednak nigdy na tyle odwagi by je przefarbować. Bałam się, że kolor się szybko spłucze, będzie blady i nijaki. Uznałam, że farbowanie nie jest dla mnie. Doczepiane pasma wyglądają sztucznie. 

Idealnym dla mnie sposobem okazał się.... Cień do powiek! Wtarłam w rozjaśnione pasma intensywnie różowy cień - efekt bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Mogę mieć na włosach każdy kolor tęczy, praktycznie nie brudzi ubrań, efekt krótkotrwały do pierwszego mycia, intensywny. Dla mnie ideał! :D Warunkiem jest to, że włosy muszą być jasne - blond lub rozjaśniane, niestety ciemne nie złapią koloru cienia.







 Co sądzicie na temat tego pomysłu na zmianę koloru? Odważyłybyście się? :)

38 komentarzy:

  1. dobrym sposobem jest też po prostu zmywalna farba do włosów w spay'u, które można kupić na allegro :) ja mam różową :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, słyszałam jeszcze o farbowaniu bibułą jednak moja fryzjerka mówiła, że potem blond jest odbarwiony, nie wraca do końca do pierwotnego stanu. A te zmywalne odbarwiają włos?

      Usuń
  2. świetny pomysł! może odważę się i u siebie na coś takiego... ;) tym bardziej, że kolor schodzi po 1 myciu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny sposób na zmianę koloru na chwilę, kiedyś tak zrobiłam turkusowe :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajnie wyszedl ten kolorek na wlosach, ja jestem czarnula, wiec nie ma szans :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, raczej niewiele będzie widać na czarnych kosmykach...

      Usuń
  5. Efekt fantastyczny !!

    I tak po prostu wcierasz cień w suche włosy?? cień prasowany czy sypki??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Normalnie bierzesz na palec trochę cienia i wcieram w kosmyk. Czasem trzeba czynność powtórzyć, jeżeli chcemy naprawdę intensywny kolorek. Ja używałam prasowanego, sypki tez się nada ale obawiam się, że może się osypywać przy aplikacji i narobi bałaganu :p

      Usuń
  6. super pomysł, dziś spróbuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny pomysł, ale jednak boje się o farbowanie ubrań, jasne bluzki odpadaja...:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne raczej tak, ja byłam ubrana na szaro, odrobinkę pobrudziłam podkoszulkę przy szyi a reszta ubioru była czysta :]

      Usuń
  8. Super efekt, świetnie wyglądasz. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ile cieniu zużyłaś? bo serio nie wiem czy to w ogóle się opłaca. ogólnie uzyskałam również taki odcień szamponetką od 3-5myć i miałam taki kolor przez dwa tyg i bez problemu zszedł (i zapłaciłam niecałe 4zł) więc jak chcecie coś na dłużej, to szkoda marnować cieni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cienia niewiele, nie powiem dokładnie ile bo nie mam pojęcia, ale dna nie sięgnęłam. Cień kosztował 2 złote. Ja wole unikać szamponów koloryzujących bo za każdym razem gdy farbowałam włosy kolor nie spłukiwał się do końca, delikatnie odbarwiał. Tu mam pewność, że się zmyje.

      Usuń
  10. ja jak najbardziej polecam sprobowac :)
    ale ladna jestes :P :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajny efekt! U mnie by nie przeszło z powodu ciemnych włosów :p A szkoda...

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam dosyć ciemne włosy, więc u mnie raczej cienie nie dały by sobie rady, chociaż z mocnym grantem mogę spróbować :) Bardzo podobają mi się takie kolorowe, wakacyjne włosy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze pozostaje wariant z doczepianiem kolorowych pasemek. Z cieniem będzie trochę trudniej, ale spróbuj :]

      Usuń
  13. Genialne są takie końcówki !! :3
    Chciałam kiedyś mieć takie ...! ;*
    Świetne ! :))
    Zapraszam ; www.everyday-smart.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Hej, dzięki za komentarz na moim blogu:) Świetny pomysł na kolorowe końcówki! Kreatywna jesteś! Pozdrawiam, Anna:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetny pomysł na odświeżenie fryzury. Ja nigdy nie farbowałam i na razie nie zamierzam ;)
    Chciałam jeszcze napisać, że jesteś śliczna! ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawy pomysł, sprawdzę, czy u mnie też się sprawdzi:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja tak nie na temat - podoba mi się kolor Twoich ust, naturalny + bezbarwny błyszczyk czy jakaś pomadka? Wygląda super, tak subtelnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo - to mój własny patent :P
      Najpierw smaruję usta masełkiem shea/pomadką a potem nakładam szminkę - tutaj Avon Ultra Color Rich odcień Pout Cream. Połączenie pomadki i szminki daje właśnie taki świeży, "błyszczykowy" efekt :]

      Usuń
    2. Dzięki Ci wielkie, o taki naturalny efekt mi chodziło. Poszperam za tym Avonem :)

      Usuń
  18. Chyba bałabym się różu we włosach;-) no i nalepsze (choć nie zawsze) są naturalki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, że naturalne są najlepsze, dlatego nie zdecydowałam się na farbowanie, kilkudniowy wariant mi odpowiada :)

      Usuń
  19. Makijaż świetny, często malując oczy w szarości boję się rozmazania i efektu pandy ech. Czy masz jakiś patent żeby kosmetyk się nie "osypywał" pod oczy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po skończeniu makijażu cień nie powinien się osypywać. Jeżeli masz tendencję do rozmazywania czy zbierania cieni powinnaś użyć bazy. Żeby uchronić okolice oczu podczas makijażu możesz podsypać pod oczy trochę sypkiego pudru - osypane cienie będziesz mogła łatwo usunąć dużym pędzlem wraz z pudrem jednym energicznym ruchem :]

      Usuń

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...