niedziela, 16 września 2012

IS IT MAKE-UP OR IS IT JUST ME?

Tęsknicie za słońcem? Ja bardzo! Dlatego sentymentalnie wstawiam zdjęcia wykonane w promieniach słońca i cieniu drzew... Ah jak ja to uwielbiam.... Ale nie o tym powinnam pisać! Przedstawiam Wam dzisiaj make-up typu "no make up".

Całym sekretem tego makijażu jest wrażenie, że w cale nie mamy go na sobie. Aby to osiągnąć musimy unikać kontrastów, intensywnych barw, ostrych kresek. Makijaż skupia się na SUBTELNYM podkreśleniu urody, jednak wierzę, że znajdzie zwolenniczki zarówno u osób, które nie lubią się malować, jak i tych, które bez makijażu nie wychodzą z domu. 


Co składa się na makijaż "no make-up", lub tak zwany NUDE? Na sam początek musimy wyrównać kolor skóry, co jest istotne w każdym makijażu, a w tym szczególnie. Kładziemy bardzo cienką warstwę podkładu, aby wyglądać naturalnie (w końcu to no make-up!). Jedynie strefy wymagające mocniejszego krycia dodatkowo pokrywamy dodatkową warstwą podkładu bądź korektora. Pudru możemy nie nakładać w ogóle jeżeli nasza skóra tego nie wymaga. Jeżeli przeciwnie - cienką warstwę można nałożyć na miejsca problematyczne np. strefę T (broda, nos, czoło).


Następnie kolory - cera musi mieć "zdrowy" koloryt, dlatego pozwalamy sobie na muśnięcie bronzerem i różem. Nie bez powodu użyłam słowa "muśnięcie"! Efekt ma nie być przerysowany, ale jak najbardziej autentyczny. Na szczyty kości policzkowych można użyć rozświetlacza, ale niekoniecznie.
Lekko podkreślamy brwi.


Ja w tym makijażu zrobiłam naturalnie blade, półmatowe, jednak można pozwolić sobie na delikatną beżową szminkę czy pastelowy błyszczyk. Ważne aby nałożyć go minimalną ilość.
Do makijażu oka używamy wyłącznie "kolorów skóry", czyli takich neutralnych: beże, brązy, ew. brzoskwinie, pastelowe róże, subtelną roztartą czerń. Wszystko dokładnie roztarte. Ważną kwestią jest również brak kreski wzdłuż linii rzęs zarówno tej zrobionej kredką jak i eyelinerem. Jeżeli nie potrafimy się obyć bez odrobiny czerni, możemy wykonać tzw. kreskę zagęszczającą rzęsy - wykonujemy ją na linii wzrostu rzęs, dokładnie między włóknami włosów. Taka kreska nie rzuca się mocno w oczy, ale podkreśla spojrzenie :]
Ja swoje oczko podkreśliłam cieniem w kolorze miedzianego brązu, oraz roztartą czarną kredką w zewnętrznym kąciku. Rzęsy zostawiłam w spokoju.

Jak Wam się podoba?

1 komentarz:

  1. Podoba mi się jak taki prosty i znikomy jakby nie było makijaż podkreśla barwę tęczówki :)

    OdpowiedzUsuń

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...